Symulator lesbijek
Symulator skupiony na scenach między postaciami kobiecymi, z rozbudowanym edytorem wyglądu. Zawartość wyczerpuje się po kilku sesjach, a trybu VR brakuje.
Nasz werdykt
Mocne strony
- Rozbudowany edytor postaci
- Płynne animacje
- Za darmo, bez karty
Słabe strony
- Zawartość szybko się wyczerpuje
- Brak trybu VR
- Interfejs tylko w czterech językach
Symulator lesbijek to gra 3D dla dorosłych zbudowana wokół scen między postaciami kobiecymi. Ciekawy jest tu nie sam temat, który podejmują również inne tytuły, lecz swoboda pozostawiona graczowi: postacie powstają od zera, scenerie komponuje się samodzielnie, a regulacji podlega nawet wyraz twarzy. Nic nie trzeba pobierać, a całość działa równie dobrze na komputerze, jak na telefonie.
Co zawiera gra
Sceny między postaciami kobiecymi, z paletą profili obejmującą najczęstsze oczekiwania: blondynki, brunetki i rude, sylwetki oraz biusty w różnych rozmiarach. Katalog pomyślano tak, aby gracz znalazł efekt zbliżony do tego, czego szuka, bez przesiadki na inny tytuł. Wśród gier erotycznych o wąskiej tematyce to rzadkość, bo specjalizacja zwykle idzie w parze z jednym, powtarzalnym typem modelki, powielanym od sceny do sceny.
Poruszane rejestry są nazwane wprost.
Znajdziemy praktyki oczekiwane od symulatora tego rodzaju, od 69 po cunnilingus i anilingus, a obok nich pieszczoty, gesty bardziej intymne oraz użycie akcesoriów. Modele 3D wypadają dość realistycznie jak na tego typu produkcję, co pozostaje głównym czynnikiem wiarygodności każdego symulatora: silnik, który wysiada w zbliżeniu, niszczy efekt niezależnie od tego, jak bogata bywa zawartość.
Edytor, prawdziwy atut tytułu
Właśnie na tym polu gra wyróżnia się najwyraźniej. Skoro personalizacji podlega wszystko, nie chodzi o wskazanie modelki z zamkniętej listy: model buduje się samodzielnie. Dostępne ustawienia obejmują wzrost, krągłości, ogólną budowę ciała, biust i proporcje, przy czym każde z nich reguluje się niezależnie od pozostałych.
Dwoje graczy wychodzących od tych samych zamiarów nie otrzyma tej samej postaci.
Taka otwartość ma praktyczną konsekwencję, o której lepiej wiedzieć przed startem: rozruch nie jest darmowy. Symulator narzucający własne modele wrzuca do sceny w dziesięć sekund; ten najpierw każe zdecydować, jak wyglądają postacie, co za pierwszym razem zajmuje kilka minut. Proporcja odwraca się później, gdy już wiadomo, gdzie leży które ustawienie, ale pierwsza sesja pozostaje wyraźnie wolniejsza niż średnia w kategorii. Najrozsądniej rozłożyć start na dwa podejścia: jedno poświęcone samemu edytorowi, drugie już rozgrywce. Taka kolejność zdejmuje z tytułu zarzut powolnego rozruchu, padający pod jego adresem najczęściej.
Jak daleko sięga personalizacja
Dalej niż realizm, i jest to wybór świadomy. Tworzenie nie napotyka przeszkód ani nie narzuca granic: ciała znają tylko te, które przypisze im gracz. W praktyce oznacza to możliwość wyjścia poza ludzką anatomię i dodania elementów bez odpowiednika w naturze, od rogów na głowie po kopyta zamiast stóp, aż po proporcje celowo przerysowane. Powstałe kreacje pozostają w pełni animowane, co pozwala ominąć typową pułapkę takich opcji, w których fantastyczne dodatki zastygają, gdy tylko scena ruszy.
Deklarowany brak ograniczeń bywa w tej kategorii pustym hasłem reklamowym, tutaj przekłada się na konkretne ustawienia, których zakres wykracza poza ludzką miarę.
Kto szuka wiarygodnego efektu, po prostu pominie te suwaki.
Regulacja mimiki
To szczegół zasługujący na uwagę najbardziej, bo spotyka się go rzadko. Sterowaniu podlega również nastrój: twarz stworzonej postaci wyraża uczucie o zmiennym natężeniu, zależnym od ustawionego poziomu pożądania, co daje zmienną ekspresyjną, jaką większość symulatorów zostawia całkowicie automatyce silnika. Na papierze niewiele, w praktyce zmienia odczyt całej sceny, bo wiarygodność niesie twarz, gdy kamera podchodzi bliżej.
Scenerie i scenariusze
Drugi moduł jest równie otwarty co pierwszy i to jemu tytuł zawdzięcza swoją różnorodność. Gracz nie ogranicza się do wskazania miejsca z listy: komponuje ramę, w której rozgrywa się scena, a dostępna biblioteka wyraźnie odchodzi od typowych wnętrz mieszkalnych.
Scenę można osadzić w krajobrazach rodem z zupełnie innych światów, w baśniowych lasach, w chatach pośrodku puszczy albo w gotyckich zamkach.
Kierunek ten zgadza się z filozofią edytora postaci, który także dopuszcza rozwiązania nierealistyczne. Kto chce zbudować cały świat, razem z postaciami i otoczeniem, dostaje spójną całość zamiast rozbudowanego edytora postawionego na trzech wymiennych tłach. Stąd bierze się deklarowana przez grę różnorodność scenariuszy i stąd też jej przewaga nad symulatorami, w których sceneria pozostaje wyłącznie tłem, wymienianym co kilka animacji dla odmiany. Dobór miejsca waży tu na odbiorze sceny mocniej niż dobór samej animacji, co odwraca hierarchię przyjętą w symulatorach dla dorosłych.
Gdzie zagrać i na jakich warunkach
Pobieranie jest zbędne, co usuwa główny opór towarzyszący tego rodzaju grom. Tytuł uruchamia się bezpośrednio, na Androidzie, na iPhonie albo na komputerze, zależnie od tego, co komu wygodniej. To jedna z nielicznych propozycji gatunku obejmujących zarówno telefon, jak i stanowisko stacjonarne, bez osobnej wersji dla każdego z nich. Praktyczny skutek jest jeden: próg wejścia sprowadza się do założenia konta, bez etapu instalacji, który w tym gatunku zniechęca najczęściej.
Rejestracja jest za to do gry niezbędna.
Otwiera dostęp nie do jednej gry, lecz do kilku tytułów z tej samej rodziny, zebranych na wspólnej platformie, w tym do symulatorów scen. Przy zakładaniu konta proponowany jest darmowy okres próbny, który pozwala sprawdzić całość bez żadnych wydatków.
Nasuwa się tu jedno zalecenie i warto je zastosować: przed zatwierdzeniem formularza dobrze jest przeczytać w całości warunki przedstawiane podczas rejestracji. Darmowemu okresowi próbnemu zwykle towarzyszą zasady obowiązujące po jego zakończeniu, a właśnie ich przejrzenie chroni przed przykrymi niespodziankami. Trzydzieści sekund lektury wystarczy.
Czy warto spróbować?
Tak, jeśli chodzi o komponowanie, a nie o konsumowanie. Na tym polu Symulator lesbijek daje swobodę, jakiej udziela niewiele gier porno: tworzenie postaci bez narzuconych granic, scenerie wychodzące poza schemat, wreszcie regulację mimiki. Brak pobierania oraz działanie na telefonie sprawiają, że pierwsze podejście kosztuje wyłącznie kilka minut uwagi.
Nie, jeśli poszukiwane są treści do oglądania bez ustawiania czegokolwiek albo jeśli wcześniejsza rejestracja zniechęca. Czas spędzony w edytorach należy tutaj do gry, a tytuł uruchamiający się bez konta odpowie na taką potrzebę lepiej. Katalog gotowych scen nie jest tutaj głównym towarem i po kilku sesjach jego rozmiar zaczyna dawać o sobie znać.
Czy trzeba coś pobierać?
Nie. Gra nie wymaga pobierania i uruchamia się bezpośrednio na Androidzie, na iPhonie albo na komputerze.
Czy rejestracja jest obowiązkowa?
Tak. Warunkuje dostęp do gry, a przy okazji otwiera kilka innych tytułów z tej samej rodziny zebranych na platformie.
Czy okres próbny jest naprawdę darmowy?
Darmowy okres próbny pojawia się przy zakładaniu konta. Przed zatwierdzeniem formularza warto przeczytać wszystkie przedstawione warunki.
Co można personalizować?
Wzrost, krągłości, budowę ciała, biust i proporcje postaci, a także scenerię, w której rozgrywa się scena. Tworzenie nie narzuca żadnych granic, również przy elementach nierealistycznych.
Czy da się regulować mimikę postaci?
Tak. Sterowaniu podlegają nastroje, a twarz wyraża uczucie o natężeniu zależnym od ustawionego poziomu pożądania.
Najczęstsze pytania
Jaką ocenę dostaje Symulator lesbijek?
Symulator lesbijek dostaje 7.5 na 10, wyliczone z czterech ważonych kryteriów: grafika 7.8, rozgrywka 7.5, zawartość 7.2, obsługa 7.7.
Na jakich platformach działa Symulator lesbijek?
Symulator lesbijek działa na: PC · Przeglądarka · Telefon.
Czy Symulator lesbijek obsługuje gogle VR?
Nie, Symulator lesbijek nie ma trybu rzeczywistości wirtualnej.